Chcesz uprawiać swoje warzywa, ale masz mało czasu i nie lubisz mozolnych prac ogrodniczych? Stwórz prostą grządkę permakulturową. Zamień trawnik w warzywnik – bez uciążliwego przekopywania ziemi. Z artykułu dowiesz się, jak założyć prostą grządkę permakulturową typu „lazania”. Krok po kroku, od podstaw. Zapraszam!
Grządka permakulturowa – główna zaleta
Swoją pierwszą grządkę permakulturową założyłam ponad 10 lat temu. Na kawałku łąki udostępnionym przez rodziców. Pełnym perzu i innych chwastów. Zakładaliśmy tam warzywnik od zera.
Przez ten czas sporo eksperymentowałam z ogrodnictwem permakulturowym. Jeździłam na praktyczne warsztaty (do Ekocentrum, do Cohabitat), przeczytałam nieco książek o projektowaniu permakulturowym, masę artykułów na blogach i w mediach społecznościowych, obejrzałam dziesiątki filmów instruktażowych.
Nie jestem bezkrytyczną fanką grządek permakulturowych. Ale uważam, że mają jedną, niekwestionowaną zaletę, która sprawia, że warto się nimi zainteresować. Jaką?
Grządka permakulturowa jest świetnym rozwiązaniem, jeśli chcesz zamienić kawałek trawnika w warzywnik, a nie dasz rady (lub nie chcesz) przekopywać ziemi.
Jak założyć warzywnik na trawniku – metoda tradycyjna
Załóżmy, że chcesz założyć warzywnik w miejscu, gdzie aktualnie jest gęsty trawnik albo gąszcz chwastów. Tradycyjne metody nakazują przekopać ziemię. Czyli bierzesz łopatę i przekopujesz ziemię, kawałek po kawałku. Musisz usunąć darń (trawę), spulchnić ziemię, wybrać chwasty, rozdrobnić duże grudy ziemi, wyrównać ziemię grabiami, użyźnić nawozem i….można siać. Każdy, kto kiedykolwiek robił coś takiego ręcznie (bez glebogryzarki lub innych tego typu pomocników) wie, jak ciężka jest to praca.
Pierwszą grządkę permakulturową stworzyłam na ugorze pokrytym perzem, pokrzywami i krwawnikiem. Gdyby przyszło mi ten teren karczować ręcznie, to dałabym sobie spokój już po przerobieniu pierwszego m2. Dzięki rozwiązaniom permakulturowym, zakładanie warzywnika nie miało nic wspólnego z opisaną wyżej męką.
Jak założyć warzywnik na trawniku – metoda permakulturowa
Nie chcesz usuwać chwastów ręcznie a nie masz maszyn, które Cię wyręczą? Odetnij chwastom dopływ światła i zmniejsz ilość tlenu. Osiągniesz to właśnie poprzez budowę grządki permakulturowej.
Czego potrzebujesz, żeby stworzyć prostą grządkę permakulturową typu lazania?
- obornika (najlepiej końskiego)
- wody
- tekturowych kartonów (oczyszczonych z resztek folii i taśmy klejącej)
- materiału ściółkowego (np. słomy lub zrębków czyli zmielonych gałęzi drzew liściastych).
Etapy budowy prostej grządki permakulturowej
1. NAPOWIETRZENIE ZIEMI
Jeśli ziemia jest bardzo zbita, to warto ją trochę zruszyć – wbijać widły i lekko podważać. Nie przekopuje się ziemi, jedynie nieco ją rozpulchnia. Myślę, że świat się nie zawali, jeśli tego nie zrobisz. My mieliśmy czas i chęci, a do tego bardzo zbitą ziemię, więc trochę pobawiliśmy się widłami.
2. OBORNIK
Jako pierwszą warstwę, bezpośrednio na trawę, wyłóż obornik (najlepiej koński). Możesz kupić taki obornik w workach (warto poszukać na olx pod hasłem „obornik”).
3. WODA
Warstwę obornika podlej wodą. Woda przyspiesza rozpoczęcie procesów biologicznych. Poza tym zwilżony obornik łatwiej przenika do gleby i lepiej przekazuje składniki odżywcze roślinom.

4. TEKTUROWE KARTONY
Na zwilżony obornik połóż karton. My położyliśmy 3 warstwy grubego kartonu. Kartony powinny być ułożone na dużą zakładkę. Wszędzie tam, gdzie karton będzie słabszy (czyli na zgięciach) lub gdzie pojawią się jakieś luki, chwasty zaatakują z całą mocą. Obawiałam się, że perz bez trudu pokona taką barierę. W naszym przypadku jednak 3 warstwy solidnej tektury sprawdziły się bardzo dobrze. Jeśli mamy bardzo zachwaszczony obszar, to moim zdaniem nie ma sensu kłaść mniejszej liczby warstw tektury, niż trzy.

5. WODA
Polej karton wodą. Mokry karton szybciej się rozkłada i lepiej przylega do podłoża. Jeśli zakładasz grządkę na stosunkowo dużym obszarze i szkoda Ci wody, możnesz zaplanować robienie grządki np. w przeddzień opadów. Wówczas zabezpiecz kartony np. patykami lub kamieniami, aby nie fruwały po okolicy i zostaw do czasu, aż zacznie padać, a kartony namokną od deszczu. Potem kontynuuj prace.
6. ŚCIÓŁKA
Na mokre kartony wyłóż warstwę ściółki. Wiele osób twierdzi, że najlepszym materiałem do ściółkowania są zrębki (same lub zmieszane z słomą). Zrębki to mocno rozdrobnione gałęzie drzew liściastych. Ja nie miałam zrębków, użyłam słomy. Na mokrych kartonach wyłożyłam około 30-40 cm warstwę słomy. Skąd wziąć słomę? Jest sporo osób, które sprzedają słomę w kostkach – oferty najpewniej znajdziesz na lokalnych portalach, na olx, można popytać rolników na targu. Słoma zwykle nie jest droga – u mnie kostka słomy kosztuje kilka złotych (ok. 6 pln).
Tak wyglądała gotowa grządka permakulturowa. Tak, wiem – odbiega wyglądem od typowej, tradycyjnej grządki 🙂

Co dalej? Jak sadzić lub siać na grządce permakulturowej?
Załóżmy, że masz gotową grządkę. Jak coś posadzić w takiej stercie słomy? Masz dwie opcje.
Opcja pierwsza (optymalna): robisz grządkę kilka miesięcy wcześniej, zanim będziesz coś sadzić. Czyli na przykład tworzysz grządkę późną jesienią, a używać jej zaczniesz wczesną wiosną. Do tego czasu karton na grządce się rozpadnie, warstwa słomy mocno „siądzie”, a obornik zdąży zrobić wiele dobrego w ziemi. Chwasty pod spodem grządki, po takim czasie, są baaardzo słabe. Możesz na takiej grządce działać odważniej, niż w opcji drugiej, czyli wysiewać nasionka.
Opcja druga: robisz grządkę i chcesz jej używać od razu. To nie jest optymalna opcja, ale do wykonania. Sama robiłam tak wielokrotnie. W takim przypadku ja stosuję sadzonki, nie wysiewam z nasionek. Takie rozwiązanie polecano na wszystkich szkoleniach z ogrodnictwa permakulturowego, w których brałam udział.
Czyli musisz przygotować sadzonki, a nie nasiona. W pierwszym roku uprawy najlepiej wybrać rośliny ze stosunkowo dużymi liśćmi. Wg mnie najlepszym wyborem będą dynie, cukinie, ogórki.
Żeby coś zasadzić na takiej grządce, musisz dostać się do ziemi pod spodem grządki. Czyli musisz rozgarnąć nieco słomę, przerwać karton, zrobić niewielkie wgłębienie w oborniku, a następnie w ziemi – po czym umieścić w tym wgłębieniu sadzonkę. Potem z powrotem zagarniasz wokół sadzonki wszystkie warstwy (ziemia, obornik, słoma). Otulasz sadzonkę słomą po bokach, zostawiając od góry dostęp do światła. Poniżej na zdjęciach zobaczysz posadzoną (od razu po zrobieniu grządki) sadzonkę dyni hokkaido oraz sadzonkę kardu (karczocha hiszpańskiego).


Jak długo rozkłada się karton?
Jeśli ciekawi Cię, co dzieje się z tekturą na takiej grządce, na poniższych zdjęciach zobaczysz tekturę (3 warstwy grubych kartonów) po upływie ok. 1,5 miesiąca od założenia grządki. Po tym czasie tektura bardzo zmiękła i namokła. Nie rozpadła się jeszcze sama, ale bez trudu można było ją przerwać ręką. Z czasem tektura oczywiście całkiem zaniknie. Zostanie zamieniona w materię organiczną przez dżdżownice i inne pożyteczne organizmy.

Co w kolejnych latach?
W jesieni z takiej grządki zbierasz plony i przygotowujesz ją na kolejny sezon. Nie przekopuje się jej jak tradycyjnej grządki. Po prostu zbierasz plony i przed zimą dokładasz kolejną warstwę ściółki (dokładanie tektury nie jest konieczne, ale jeśli chcemy, to możemy położyć np. jedną warstwę).
W kolejnym sezonie można już na takiej grządce działać odważniej – próbować wysiewać z nasion, sadzić inne rośliny, niekoniecznie takie, które mają duże liście i zabierają chwastom światło.
Na zdjęciu poniżej możesz zobaczyć efekt końcowy – fragment grządki permakulturowej, kilka miesięcy po jej założeniu. Grządka została założona, jak pewnie widzisz, na ugorze (czymś, co lata temu było łąką). Roślinność zastana to głównie perz i krwawnik. Dzięki rozwiązaniom permakulturowym, bez większego wysiłku i bez żadnych maszyn, zamieniłam to miejsce w urodzajny ogród. Grządka jest wykorzystywana do dziś (ta ze zdjęcia ma ok. 10 lat).

Zatem jeśli masz łąkę/trawnik, który chcesz zamienić na warzywnik, zrobienie grządki permakulturowej typu lazania może okazać się najlepszym rozwiązaniem. Zwłaszcza, jeśli nie masz dostępu do maszyn, które przygotują za Ciebie ziemię (lub nie chcesz ich używać). Powodzenia!
