Trafia Cię szlag, że musisz załatwiać coś w urzędach, żeby wyciąć SWOJE drzewo na SWOJEJ ziemi? Doskonale to rozumiem. Sama ostatnio przez to przechodziłam. Podążenie za myślą typu: „a zrobię to po swojemu, nic im do tego” jest kuszące. Ale to kiepski pomysł. Kary za nielegalną wycinkę drzew bywają dotkliwe. Z artykułu dowiesz się, na co zwrócić uwagę, aby legalnie wyciąć drzewo na swojej działce.
Artykuł dotyczy sytuacji, gdy Ty, jako osoba fizyczna, chcesz wyciąć drzewo na swojej posesji, a wycinka NIE MA związku z prowadzoną działalnością gospodarczą lub rolniczą.
Ważne: Pamiętaj, że jeżeli drzewo chce wyciąć jakiś podmiot (np. firma, wspólnota, instytucja, spółdzielnia) to obowiązują ją inne zasady, niż osobę prywatną (generalnie takie podmioty potrzebują zezwolenia). Podobnie inne zasady, niż opisane w tym artykule, obowiązują, gdy wycinasz drzewo ze swojej posesji, ale w związku z prowadzoną tam działalnością rolniczą (np. chcesz w tym miejscu postawić kurnik i jesteś rolnikiem) lub gospodarczą (np. chcesz powiększyć parking dla klientów przydomowego biura rachunkowego).
Ustal, jakie drzewo chcesz wyciąć i zmierz obwód pnia
Czyli ustaliliśmy jedną ważną rzecz – wycinasz drzewo na swojej posesji „prywatnie” (jako zwykły Kowalski, a nie żadna instytucja, firma itp.), a wycinka nie ma związku z działalnością gospodarczą lub rolniczą.
Najpierw:
- ustal, jaki gatunek drzewa chcesz usunąć (co to za drzewo),
- zmierz obwód pnia tego drzewa – na wysokości 5 cm od ziemi.
Ważne: zwróć uwagę, aby obwód pnia mierzyć na wysokości 5 cm od ziemi. Nie innej. Dlaczego? Bo te 5 cm wprost jest określone w przepisach prawa. Czyli mierzysz obwód pnia drzewa na wysokości 5 cm od ziemi.
Mnie najwygodniej mierzyło się obwód pnia metrem krawieckim. Odmierzyłam sobie te 5 cm od ziemi, i na tej wysokości opasałam pień drzewa metrem. Odczytałam wartość i zapisałam sobie. Wg mnie optymalnie zrobić to w dwie osoby.
Sprawdź, czy obwód pnia mieści się w aktualnym limicie (poniżej masz limity). Jeśli obwód pnia jest większy, niż wskazane wartości, to trzeba zgłosić zamiar wycinki drzewa.
Limity obwodu pnia drzewa (mierzone 5 cm nad ziemią):
- 80 cm – jeśli to topola, wierzba, klon jesionolistny oraz klon srebrzysty,
- 65 cm – jeśli to kasztanowiec zwyczajny, robinia akacjowa oraz platan klonolistny,
- 50 cm – jeśli to pozostałe gatunki drzew.
Czyli (co do zasady – są wyjątki, o tym niżej!) jeżeli pień ma obwód mniejszy lub równy tym wartościom to zgodnie z tymi regulacjami, nie ma obowiązku zgłaszania zamiaru wycinki. Pamiętaj, że z czasem limity mogą się zmienić – sprawdź te limity np. na rządowej stronie Serwis Rzeczypospolitej Polskiej.
Przykład: chcesz wyciąć topolę. Mierzysz obwód pnia topoli na wysokości 5 cm od ziemi. Obwód wychodzi np. 75 cm. Ponieważ obwód jest mniejszy niż 80 cm limitu, nie musisz zgłaszać zamiaru wycinki drzewa (co do zasady, są wyjątki, o czym niżej). Podobnie byłoby, gdyby obwód pnia topoli był równy 80 cm – nie zgłaszamy (aczkolwiek ja, gdyby wyszła mi taka wartość graniczna, dla bezpieczeństwa i tak zgłosiłabym zamiar wycinki, bo z doświadczenia wiem, że ten 1 cm to może być zwyczajnie kwestia błędu w pomiarze – choćby trzymania metra równo nad ziemią, zwłaszcza jeśli mierzysz w pojedynkę. Ja w takim przypadku wolałabym zgłosić zamiar wycinki, niż mieć później problemy prawne, gdyby okazało się, że pracownik urzędu gminy doliczył się jednak np. 81 cm.)
Jak zgłosić zamiar wycinki drzewa
Zamiar wycinki drzewa zgłasza się do urzędu gminy lub urzędu miasta. Zgłoszenie można złożyć osobiście, pocztą lub przez ePuap. Urzędy zwykle udostępniają na swoich stronach internetowych stosowne formularze (zwykle pod nazwą: Zgłoszenie zamiaru usunięcia drzewa na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą). Zgłoszenie wycinki jest bezpłatne.
W ciągu 21 dni od otrzymania zgłoszenia urząd przyśle do ciebie urzędnika, który sprawdzi zgłoszone drzewo. W ciągu 14 dni od wizyty urząd może sprzeciwić się wycince. Decyzję o sprzeciwie otrzymasz pocztą – w takiej sytuacji nie możesz usunąć drzewa. Rekomenduje się, żeby nie usuwać drzewa tuż po upływie tych 14 dni od wizyty urzędnika (list z urzędu o sprzeciwie może dotrzeć do nas nieco później). Dlatego jeśli upłynęło te 14 dni od wizyty urzędnika, który oglądał drzewo (lub jeśli mocno goni nas czas) warto skontaktować się z urzędem i dopytać, czy wydał sprzeciw (można też złożyć wniosek o wydanie zaświadczenia, że urząd nie wydał sprzeciwu). Jeśli urząd nie wydał sprzeciwu, to drzewo można wyciąć.
Bardzo ważne: Reguły dotyczące obwodów pnia (które opisałam powyżej), to nie są jedyne przepisy, które dotyczą wycinki drzew. Właśnie dlatego łatwo się wpakować na minę. Dlatego nawet, jeśli obwód pnia drzewa mieści się w limitach wskazanych powyżej, nie zakładaj od razu, że drzewo możesz wyciąć. Trzeba wziąć pod uwagę także inne regulacje – np. przepisy o ochronie gatunkowej, regulacje o uprawnieniach konserwatora zabytków, przepisy dotyczące miejsc cennych przyrodniczo (piszę o tym niżej).
Uwaga na przepisy o ochronie gatunkowej
Wg prawa, właściciel terenu przed przystąpieniem do prac związanych z usuwaniem drzew powinien ustalić, czy znajdują się tam gatunki objęte ochroną. Wykaz gatunków chronionych jak również zakazy z zakresu ochrony gatunkowej określają rozporządzenia Ministra Środowiska.
Ten powyższy obowiązek fajnie brzmi w teorii. W praktyce jakoś trudno mi sobie wyobrazić przeciętnego Kowalskiego, który dokonuje oględzin pnia drzewa, aby ustalić, czy owy pień nie jest czasem porośnięty przez porosty pozostające pod ochroną…Na pewno warto wziąć pod uwagę okresy lęgowe ptaków. Zasadniczo okres lęgowy większości gatunków ptaków występujących w Polsce trwa między 1 marca a 15 października. Ale też nie dla wszystkich – bo już np. wróbli – od lutego/marca do sierpnia. W każdym razie, biorąc pod uwagę okresy lęgowe, najbezpieczniejszym okresem na wycinkę drzew jest czas od 16 października do końca lutego. I tak się też zwyczajowo przyjęło, że co do zasady wycinkę prowadzi się w tym okresie (poza tym to czas, w którym drzewa gubią liście lub ich nie mają, dlatego łatwiej stwierdzić, czy na drzewach nie bytują jakieś chronione gatunki zwierząt). Dlatego jeśli planujemy wycinkę drzew, nastawmy się zasadniczo na okres między 16 października a końcem lutego.
Kolejna potencjalna pułapka – tereny objęte ochroną konserwatora zabytków
Jeśli drzewo rośnie na obszarze objętym ochroną konserwatora zabytków – wtedy też procedury są inne (zgoda konserwatora). Myślisz, że temat konserwatora zabytków to jakiś poboczny wątek, który dotyczy nielicznych? Możesz się zaskoczyć. Większości z nas temat ochrony konserwatorskiej kojarzy się z jakąś wiekową kamienicą w centrum miasta wpisaną na listę zabytków. Ale ochrona konserwatora zabytków ma różne formy. W wielu miastach ochroną konserwatora objęte są znaczne tereny (np. całe ulice) jako historyczne układy urbanistyczne (np. we Wrocławiu). Jeśli mieszkasz na takim obszarze (np. historyczna dzielnica) to nawet wycinka młodego drzewa może wymagać zezwolenia. Podobnie drzewka owocowe – co do zasady takie drzewa można wycinać na prywatnej posesji bez zgłoszenia. Ale znowu – jeśli teren podlega pod ochronę konserwatora zabytków (jest wpisany do rejestru zabytków np. jako element historycznego układu urbanistycznego) to wycinka drzewa wymaga zezwolenia konserwatora. Dlatego przed wycinką drzewa (zwłaszcza jeśli mieszkasz w mieście, w wiekowej dzielnicy) warto upewnić się, czy teren, na którym rośnie drzewo, nie jest objęty ochroną konserwatora zabytków.
Informacja, że nieruchomość (np. działka) jest wpisana do rejestru zabytków powinna się pojawić w księdze wieczystej nieruchomości. Jeśli znasz numer księgi wieczystej, możesz ją przeglądnąć w wersji elektronicznej na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Przykładowa informacja w księdze: „Działka nr 00/0 położona w obrębie ewidencyjnym 0000, objęta rejestrem zabytków decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia 22.11.1995 r., nr rejestru 000.” Ale czasem może się zdarzyć, że wpis do rejestru zabytków nie jest ujawniony w księdze wieczystej. Poglądowo można sprawdzić stronę Narodowego Instytutu Dziedzictwa (mapy.zabytek.gov.pl) – tam znajdziemy mapę zabytków wpisanych do rejestru (można wpisać w wyszukiwarkę nazwę swojej miejscowości). Warto także dopytać w lokalnym urzędzie gminy/miasta.
Inne potencjalne miny? Przepisy o obszarach cennych przyrodniczo (Natura 2000, parki krajobrazowe, otuliny parków itp)
W Polsce mamy różne sposoby, aby chronić obszary cenne przyrodniczo. Większość z nas kojarzy parki narodowe – jako teren, na którym obowiązują określone zakazy i nakazy. Ale poza parkami narodowymi są m. in. parki krajobrazowe, rezerwaty przyrody, obszar Natura 2000, obszary chronionego krajobrazu czy choćby otuliny parków/rezerwatów (otuliny to obszary przyległe do parków/rezerwatów). Na takich obszarach regulacje dotyczące wycinki są bardziej restrykcyjne. Dlatego trzeba wiedzieć, czy Twoja działka leży na obszarze chronionym przyrodniczo lub w jego otulinie. Możesz to sprawdzić np. na stronie geoportal.gov.pl (w menu klikasz: „Warstwy” → „Ochrona przyrody i środowisko”, potem „Formy ochrony przyrody”. Klikasz w działkę / teren, która Cię interesuje. W dolnej części ekranu lub w okienku po prawej pojawi się informacja, czy teren jest objęty jakimś rodzajem ochrony przyrodniczej). Możesz to zweryfikować także w urzędzie gminy/miasta.
Upewnij się, że drzewo faktycznie jest na Twojej działce…
Zwykle sprawa jest oczywista. Ale czasem – zwłaszcza na terenach wiejskich – dokładny przebieg granic działki nie jest ustalony (np. nie widać kamieni granicznych, coś jest ustalone „zwyczajowo”, z dziada pradziada). Zwłaszcza tereny między posesją a drogą publiczną bywają problematyczne. Bywa, że ludzie sobie niejako „przedłużają” działkę, traktując pas między nieruchomością a drogą jako swój, podczas gdy formalnie może to być pas zieleni przy drodze publicznej (i nie należy do nich, ale np. do gminy). Wtedy kwestia wycinki drzewa należy do zarządcy drogi. Dlatego warto pamiętać o tak podstawowej rzeczy, jak upewnienie się, czy teren, na którym drzewo rośnie, na pewno należy do nas.
Podsumowanie
Temat wycinki drzew to świetny przykład pokazujący, jak prawo potrafi skomplikować prostą z pozoru sprawę. Od czasu do czasu pojawiają się historie np. starszych ludzi, którzy (nieświadomi przepisów) wycięli ze swojej działki kilka większych tuj (które sami posadzili) i w efekcie musieli płacić ogromną karę finansową. Zdecydowanie nie jestem fanką tych przepisów. Uważam, że te regulacje poszły za daleko.
Myślę, że po przeczytaniu tego tekstu masz większą świadomość, ile różnych regulacji prawnych wiąże się z tematem wycinki drzew. Kwestie, które opisałam, wcale nie są jedynymi, które jeszcze mogą wypłynąć. Przepisy mogą zmieniać się w czasie. Różne regulacje, wyjątki, wyjątki od wyjątków, różne instytucje zamieszane w temat…
Dużo tego, prawda? Jaki z tego wniosek? Jeśli planujesz wycinkę drzewa, zdecydowanie zalecam kontakt z lokalnym urzędem (gminy lub miasta). Ustal najpierw, jakie drzewo chcesz wyciąć. Warto też od razu zmierzyć sobie obwód pnia drzewa na wysokości 5 cm od ziemi (bo w większości przypadków od tych informacji zależy dalszy tryb postępowania). Dopytaj, czy działka nie leży na obszarze chronionym przyrodniczo, czy nie dotyczy Cię temat ochrony konserwatorskiej lub inne szczególne regulacje (np. drzewo zagraża bezpieczeństwu), upewnij się, że drzewo na pewno jest na Twojej działce (a nie np. w pasie zieleni przy drodze należącym do gminy).
Irytuje Cię to, że musisz załatwiać coś w urzędzie, żeby wyciąć swoje drzewo ze swojej działki? Znam to 🙂 Warto wziąć głęboki oddech i jednak skonsultować temat z urzędem gminy/miasta. W ten sposób minimalizujesz ryzyko, że coś przeoczysz.
Przedstaw dokładnie sytuację – jakie drzewo, jaki obwód pnia, z jakiego terenu, w jakim terminie planujesz wycinkę itd. Nie zakładaj od razu, że jeśli masz drzewo owocowe, to zawsze możesz je wyciąć bez zgłoszenia (bo tak słyszałaś/eś – tu jest choćby wyjątek dot. terenów objętych ochroną konserwatora zabytków). Albo, że jeśli obwód pnia nie przekracza limitu, to też można wycinać bez zgłoszenia (pamiętaj m. in. o przepisach dot. okresów lęgowych, terenów chronionych przyrodniczo). Mając świadomość, ile regulacji wiąże się z tematem wycinki – i o co dopytać – łatwiej uniknąć błędu, który może być kosztowny.
Notka prawna: Artykuł przedstawia stan aktualny na wrzesień 2025. Pamiętaj proszę, że artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowi porady prawnej i nie może zastępować porady prawnej. Jako autorka nie ponoszę odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie jego treści. Prawo to skomplikowana materia i często jeden szczegół przesądza o tym, że określone regulacje znajdą bądź nie znajdą zastosowania w konkretnym stanie faktycznym. Dlatego jeśli planujesz wyciąć drzewo ze swojej posesji, zdecydowanie rekomenduję kontakt z lokalnym urzędem (gminy lub miasta) i skonsultowanie tematu. Uzbrojona/y w wiedzę z artykułu, będziesz wiedzieć, na co szczególnie zwrócić uwagę, i o co dopytać.
